O nas
tutaj powklejamy nasze zdjęcia, popiszemy coś o sobie - tak na luzie
Tomasz – pomysłodawca i inicjator izimany.pl, „przedsiębiorca od najmłodszych lat”, w gorącej wodzie kąpany/company
, prawnik z UJotu, ekonomista z krakowskiej AE/UEk (ekonomii nie skończył – zabrakło miejsca w terminarzu…), pracował jako prokurent w rodzinnym biznesie i jako manager w banku – zostawił wszystko dla izimany.pl. No, może nie wszystko, bo wciąż łączy pasję motoryzacyjną z interesem – import luksusowych aut z USA, poza tym wciąż śledzi rozwój rynku kapitałowego w Polsce i gospodarkę na Świecie. Jak był mały obiecywał sobie, że nie przestanie nigdy się bawić resorakami – w pewnym sensie pozostał wierny idei z dzieciństwa, zmieniła się tylko wielkość aut („jazda samochodem, to coś więcej, niż droga z A do B”). Ulubiony przedmiot w szkole – fizyka – „bo wszystko jest takie logiczne!”. Niewiele jest sportów, których uprawiać nie próbował – największe zamiłowanie pozostało do piłki nożnej, golfa i quadów. Przyznał, że czyta coraz mniej książek (czas…) – marketingowe, rozwijanie umiejętności managerskich (ostatnio sporo coachingowych), soft skills (ostatnio NLP) i … fantastyka & sci-fi (Sapkowski, Dukaj, Łukianienko). Czyta też czasopisma: motoryzacyjne „Top Gear” i gierczane „CD-Action” (wcześniej też „Manager magazine”). I tu istotna kwestia – w radzeniu sobie ze stresem pomagają mu gry komputerowe – 15 minut – wystarczy na „przycięcie na PSP”, godzinka – coś na PC (kiedyś codziennie, teraz raczej weekendy), raz na kwartał - coś na Wii; ulubione tytuły: PC – klasyki: Death Rally, Scorch, Liero, HoMM3:WoG, Fallout, Torment; „nowości”: King’s Bounty, Wiedźmin; PSP – God of War, Twisted Metal, Final Fantasy. Dobrym filmem też nie pogardzi – co prawda trudno wcisnąć żonie, że „Seven pounds” z Willem Smithem, to komedia romantyczna, ale liczy się, że po filmie mówi „podobało mi się”
. Najbardziej lubi, jak wszystko idzie zgodnie z planem, a nie lubi… wielu rzeczy, o których nie chce rozmawiać – jest optymistą. „Trzeba coś podać? Dobra – cebuli mój organizm nie toleruje.” Lubi zjeść dobrze i niekoniecznie mało. Od dziecka zapija wszystko colą – twierdzi, że czuje różnicę między oryginałem, a naśladowcami i, jeśli jest wybór, wybiera czerwoną puszkę (wyjątek - nie może się doczekać, kiedy w Polsce na rynek wejdzie Dr Pepper, podobnie jak kiedyś czekał na gumy cynamonowe – dopóki nie zjadł jednego dnia 10 – przez tydzień „piekło/piekło” w ustach). Twierdzi, że w życiu najważniejsze jest szczęście, a on spędza ze swoim szczęściem 24h na dobę (na imię ma Ewa
).
Tomasz Olejniczak - kierownik regionu Śląsk (w trakcie telekonferencji, dla odróżnienia, od “Tomasza”, nazywany “Tomkiem”)
Tomek nr 2 w firmie. Jakby to powiedział Czarek Pazura w „Nic śmiesznego”
Znowu drugi. Całe życie ciągle drugi. Nawet, jak gdzieś pierwszy byłem, czułem się jak drugi… I ciągle pod górkę:)
Pewnie dlatego twierdzi, że wszystko co przychodzi łatwo jest nic nie warte. Tą życiową prawdę poznał i zasmakował podczas treningów Karate Kyokushin. Jego pierwszym nauczycielem i autorytetem w dziedzinie karate był sensei Jerzy Ludziejewski. To on nauczył go, że jeżeli coś robisz, to rób to dobrze. A jeżeli uważasz, że dalej już nie dasz rady, to dopiero 50% Twoich możliwości. W karate większych sukcesów nie osiągnął i, jak twierdzi, już ich nie zdobędzie, niemniej jednak dalej trenuje bo widzi w jaki sposób to pozytywnie wpływa na jego życie prywatne i zawodowe.
Kolejną życiową pasją Tomka jest organizacja wyjazdów wakacyjnych dla młodzieży. Kontakt z nią uważa za niezwykle cenny ponieważ „z młodzieżą jest tak, że jak uważają Cię za kawał … to dadzą Ci to odczuć. Jak twierdzą, natomiast, że jesteś w porządku to też to bez problemu zauważysz”. Minione wakacje to był jego trzeci i jak zapowiada ostatni sezon. Najbardziej będzie mu brakowało tego, że jego podopieczni są „młodzi, ambitni, mają swoje pasje, zainteresowania i głowy pełne pomysłów. A co najważniejsze nie nauczyli się jeszcze kłamać”. „Niestety, pewnie zrobią to, jak pójdą na studia” - dodaje.
W firmie niemalże od początku, co tu dużo mówić, dzięki długoletniej przyjaźni z Kacprem ( kierownik z Warszawy ). To on powiedział mu o możliwości współpracy z serwisem. Namawiać natomiast nie musiał. Od razu zobaczył ogromną szansę na rozwój, jaką daje tworzenie firmy praktycznie od podstaw. Krążą pogłoski, że obaj panowie zmówili się i jeden drugiemu obiecał trzy-litrowego Jacka Danielsa za pierwszą wypłatę. Olejniczak, w obawie przed CBA nie potwierdza, nie zaprzecza.
Kacper Rej - kierownik regionalny Mazowsze.
Nie lubię pisać o sobie, lecz jeśli to robię, to krótko i na temat.
Prawnik z wykształcenia, kucharz z zamiłowania.
Jak określają mnie moi współpracownicy, spokojny i opanowany, a jednocześnie otwarty na nowe kontakty z ludźmi.
Niedawno usłyszałem również że jestem uparty i zdeterminowany. Tak! Bo jeśli coś robię to na 100%.
Praca w izimany daje mi wiele możliwości i satysfakcji, ale przede wszystkim uświadomiła mi, że założone cele oraz marzenia same się nie zrealizują dlatego tak uparcie i konsekwentnie, pomimo pojawiających grzeje kierowniczy stołek regionu Mazowsze.
Początki w portalu zawdzięczam Ewie, która dzięki naszej długoletniej znajomości złożyła mi propozycję nie do odrzucenia. Już po przeczytaniu pierwszego maila o izimany, wiedziałem, że moje plany na przyszłość ulegną diametralnej zmianie.
Rozmowa z Tomaszem była już tylko formalnością. Potem ponowna przeprowadzka do Warszawy i rozpoczęcie współpracy z Konradem.
Początki jakichkolwiek działań zawsze są trudne, budowa zespołu, pierwsze kontakty z reklamodawcami i ciągła nauka, bo wiedza, która dysponujesz w tym momencie jest już za mała by być skutecznym i lepszym od innych. W tym momencie mija już piąty miesiąc działalności portalu, czego się nauczyłem? heh, tego wam nie zdradzę. Powiem tylko, że ludzie którzy ciągle narzekają, że nic się tym kraju nie da zrobić, całe całe życie będą pracować w czyjejś firmie z perspektywą awansu może za 10 lat, podczas gdy Ci, którzy uwierzą w siebie i swoje możliwości będą otwierać kolejną dochodową firmę pod własną marką.
Mój Team od początku:
Agata i Joanna - moje specjalistki od pozyskiwania użytkowników i załatwiania różnych spraw, bo gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
Andrzej - moje oparcie merytoryczne w niektórych kwestiach związanych z reklamą, pogotowie szkoleniowe.
Dwóch Damianów - aktywnie i otwarcie pozyskują użytkowników, wspierają Team w szkoleniach z zakresu sprzedaży.
W najbliższym czasie ruszamy podbijać świat
Zespół lubelski:
Grzesiek - jestem ze Świdnika, ale ostatnio więcej czasu spędzam w Lublinie, więc czuję się tam jak w drugim domu. Od kiedy pamiętam interesowałem się filmami, a zwłaszcza tymi sensacyjnymi, chociaż tuż za nimi są komedie zwłaszcza te polskie rodem z PRLu (MIŚ rządzi
). Zawodowo uwielbiam zarządzać, co mam nadzieje potwierdzą pozostali
Ewelina - (dla znajomych- Ewka) - pochodzę z Zamościa, a studiuję w Lublinie na UMCSie. Jestem osobą otwartą, spontaniczną i ciekawską a jednocześnie stanowczą i pewną siebie.
Kocham niezależność i życzliwych ludzi.
Uwielbiam się śmiać.
Lubię szalone wycieczki, dobre imprezy, Fast-foody i sport.
Nienawidzę chamstwa, kłamstwa, obłudy i wyścigu szczurów.
Dawid - studiuję na WYSPie. Socjologia pozwala mi na rozwijanie swoich zainteresowań związanych z PR-em oraz reklamą. Chciałbym w przyszłości pracować w dziale kreatywnym w ogólnopolskiej agencji reklamowej, jaką ma szansę stać się izimany.pl. W wolnych chwilach robię to, co każdy student, LENIĘ SIĘ WYCZYNOWO
. Podczas tego sportu ekstremalnego, uwielbiam zagłębiać się w zakamarki muzyki reggae, dancehall, dub i inne pokrewne gatunki związane z Rastafari. Kilka słów, które mogą mnie określić: Leń pospolity ale ambitny, towarzyski, otwarty i uwielbiający się bawić oraz poznawać nowych ludzi.
Anna - jestem zakochaną w kodeksach i kruczkach prawnych studentką administracji. Lubię dobre towarzystwo, dobre książki i słońce. W wolnych chwilach bawię się w artystkę - umiem upleść koszyk wielkanocny z gazety :). Nie lubię zimy i ludzkiej głupoty. Nie traktuję życia bardziej poważnie, niż ono na to zasługuje.
Do zobaczenia przy podpisywaniu umowy
lubelski Zespół izimany.pl :))))